Filary siły człowieka.

Filary siły człowieka.

Chyba większość z nas zadaje sobie pytanie z czego bierze się siła człowieka. Padają różne odpowiedzi. Jedni twierdzą, że z poczucia wartości, które zbudowaliśmy przy pomocy rodziców. Inni, że ze zdrowia, które daje nam siłę. Cześć osób uważa, że z pozycji zawodowej albo stanu konta. Życie pokazuje jednak przykłady, które zarówno potwierdzają, jak i obalają te tezy. Wielki Steven Hawking jest w rzeczywistości tak słaby i wątły, iż mamy wrażenie, że może nie przetrwać dnia, a robi rzeczy niezwykłe i pokonuje bariery nie do pokonania. Skąd zatem siła, ta wewnętrzna moc i czy możemy ją budować? Spróbujmy przyjrzeć się kilku składnikom a może filarom mocy.

 

Ugruntowanie i indywidualność

Ktoś mądry powiedział kiedyś , że trzeba „mocno stać na ziemi a jednocześnie mieć głowę w chmurach”. Skoncentrujmy się najpierw na mocnym staniu na ziemi. Co daje nam poczucie ugruntowania a co je niszczy. Wielu ludzi nie miało w dzieciństwie idealnej sytuacji. Na pozór wydaje się, że to wtedy budujemy ugruntowanie, pewność siebie, siłę przebicia. My uważamy, że wcale nie musi się tak dziać. Często dzieci, które miały zapewnione szczęśliwe dzieciństwo, pozbawione trosk, wchodzą w życie dorosłe z dużą pewnością siebie. Zdarza się jednak, że pierwsze niepowodzenia, które spotykają każdego z nas, niszczą tę pozorną siłę bardzo szybko. Teza może być zatem łatwo obalona. Największe znaczenie, jak się wydaje, ma poczucie indywidualności a może nawet niepowtarzalności. Co temu przeszkadza?
Porównywanie się z innymi. Gdy mamy tendencję do nieustannego porównywania się z innymi, zawsze będą ludzie, którzy mają większą wiedzę, więcej pieniędzy, bardziej udaną rodzinę, lepszą pracę. W tym przypadku nie ma żadnych granic. Zawsze będą „lepsi” od nas. Czy rzeczywiście takie porównanie ma sens. Możemy podać tysiące przykładów szczęśliwych ludzi i każdy z nich jest szczęśliwy z innego powodu. Jest wspólny mianownik tych „powodów”, to docenianie i radość z tego, co się ma. To brak nieustannego poczucia, że potrzeba mi więcej aby być zadowolonym z życia. To więcej, staje się zaraz coraz więcej, dużo więcej, bardzo dużo więcej. Nie zrozum tego, że namawiamy cię do braku ambicji albo chęci doskonalenia. Dokładnie odwrotnie. Namawiamy do dostrzeżenia tego, co mamy i czerpania z tego satysfakcji. Dopiero potem do dążenia … O tym później. Ugruntowanie w sobie, to rezygnacja z nieustannego porównywanie się z innymi. Z porównywania rodzi się zazdrość, zawiść, frustracja. Ludzi wiecznie zazdroszczących i sfrustrowanych unikamy wszyscy bo rozprzestrzeniają słabość, niezdolność, wrogość. Ci ludzie nie zdają sobie sprawy, że nikt nie chce z nimi się wiązać, zarówno na gruncie zawodowym ani prywatnym. Ich frustracja odcina od rozwoju relacji, miłości, dobrobytu.

Niepewność i poczucie bezpieczeństwa

Żeby osiągnąć poczucie bezpieczeństwa trzeba zrezygnować z życia. Życie, jak pisał jeden z mędrców nie jest ani bezpieczne, ani niebezpieczne. Życie jest. Inny mędrzec napisał, że człowiek naprawdę bezpieczny będzie dopiero w grobie. Jeżeli nie podejmujemy ryzyka, niczego nie osiągamy. Nie piszemy tu o życiu na krawędzi, bo to zwykle przejaw zagłuszania lęku adrenaliną. Piszemy o podejmowaniu wyborów na zasadzie zdrowego rozsądku z odrobiną szaleństwa. Życie przypomina surfowanie po oceanie i stawianie czoła falom. Oczywiście trzeba się nauczyć surfować, zabrać kamizelkę ratunkową, wybrać strzeżone miejsce, ale jednak wejść do wody. Większość ludzi zostaje na brzegu, brzegu życia i mówi – tamci to mają fajnie, oni się nie boją. A może zamiast stać na brzegu, warto już dziś nauczyć się kilku nowych umiejętności i wyznaczyć realistyczne cele na przyszłość, a potem krok po kroku je realizować. Może warto wejść do wody i sprawdzić, czy rzeczywiście jest tak groźna, jaką się wydaje. Szukanie poczucia bezpieczeństwa za wszelką cenę zawsze spowoduje, że zbudujemy dom, potem wstawimy w okna kraty, a może zabijemy je deskami. Będzie ciemno, zimno, samotnie i bezpiecznie? Nie, żadna twierdza nie zapewni poczucia bezpieczeństwa. Zdobywano największe twierdze świata i padały jak muchy największe armie. Trzeba rozpocząć próbę „surfowania po życiu”. To nieprawda, że musimy czuć się bezpieczni, za to musimy czuć się zadowoleni, a potem szczęśliwi.

Miłość i przyjaźń

Ten filar łączy się z poprzednim a właściwie wspiera całą budowlę naszej siły. Jeśli nie potrafimy kochać, nie będziemy potrafili żyć. Miłość jednak często mylimy z zauroczeniem. Nie o takiej miłości mówimy. Wielu ludzi zadaje pytania w stylu – za co mnie kochasz. Nigdy nie kocha się za coś. Kocha się mimo wszystko. Nie potrafimy budować związków bo szukamy ideałów. Sami nie jesteśmy idealni i mamy tysiące wad i zalet, ale w drugiej osobie już wolimy szukać tylko zalet. Zaczynamy udawać od początku związku i otrzymujemy to samo. To są związki z rodzicami, rodzeństwem, przyjaciółmi, partnerami. Jesteśmy małostkowi i czepiamy się wad partnerów. Wytykamy, próbujemy naprawiać, podpowiadać, doradzać nieproszeni. Wiemy, co jest dla innych dobre. Choć samych siebie nie lubimy, bo jak wspomnieliśmy wcześniej, „w porównaniu” wypadamy źle, chcemy aby inni nas lubili. Nie namawiamy do kochania siebie, bo to może wiązać się z narcyzmem. Namawiamy żeby choć odrobinę siebie polubić za nasze zalety i wady, indywidualność, niepowtarzalność. Dopóki nie przekonamy się, że ktoś naprawdę nie chce budować relacji z nami, nie stosujmy głupich zasad w stylu: „raz dzwonię ja, raz ty”, „to ona/on powinni powiedzieć pierwsi”, „słyszałam, że ona powiedziała” etc. Nie stosujmy zasady – odrzucę ciebie, zanim ty odrzucisz mnie. Nie szukajmy ideałów. Budujmy relację rozmawiając. Budujmy relację okazując. Nie czekajmy na nagrodę bo są ludzie, którzy nie potrafią nagradzać. Starajmy się poznać złożoność ludzkiej osobowości. Czasami przeczytanie krótkich opisów profili osobowości ludzi otwiera nam oczy i serce na relacje z drugim człowiekiem zarówno w pracy, jak i życiu osobistym. Otwarcie na ludzi nie oznacza jednak naiwności ani podatności na dawanie wykorzystywania siebie. To jednak stosunkowo łatwo i szybko odkryjemy. Wtedy w nogi.

Rozwój

„Jestem, jaki jestem i nie zamierzam się zmieniać”, to zdanie po części prawdziwe. Tylko jednak w tej części, w której dotyczy naszej indywidualności. Indywidualność często mylona jest z Ego czyli schematami myślenia o sobie i sztywnością przekonań. Tego, czego nie powinniśmy zmieniać to nasze zasady moralne, standardy bycia dobrym człowiekiem, indywidualny potencjał . Cała reszta to opakowanie i właśnie tak musimy na siebie patrzeć. Człowiek jest w nieustannym procesie zmiany. Zmienia się wszystko wokół, zmienia się pogoda, klimat, narzędzia pracy, mentalność ludzi. Gdy opowiadamy nastolatkowi, że w latach osiemdziesiątych niczego nie było w sklepach, nie wierzy, że w Tesco były puste półki. Gdy dziesięciolatkowi mówimy, że kiedyś nie było internetu, słucha nas ze zdziwieniem i nie wyobraża sobie takiej sytuacji. Nie musimy pochłaniać całego postępu ale powinniśmy mieć świadomość, że zmiana jest dominantą naszego życia. My także podlegamy tym zmianom. Albo się rozwijamy albo stoimy w miejscu, a Życie ucieka. Zawsze powtarzamy to, że jeżeli nie będziemy nieustannie się uczyć nowych umiejętności, za klika lat świat stanie się dla nas obcym, nieprzyjaznym miejscem. Dotyczy to szczególnie rozwoju samoświadomości. Nasza osobowość podlega takim samym zmianom, jak rzeczywistość wokół. Jeszcze kilkaset lat temu ludzie o innym kolorze skóry budzili nasze zaskoczenie, często strach i niepokój. Dzisiaj wiemy, że są wśród nas, a co więcej na świecie większość ludzi ma inny kolor skóry od naszego. Uczymy się obcować z tym, czego nie znaliśmy. Jeżeli nasza firma stoi w miejscu, cofa się. Jeżeli nasza osobowość stoi w miejscu, zasklepia się, cofa, obudowuje skorupą i czujemy się źle w otaczającym nas świecie. Inwestycja we własny rozwój, to potężny filar naszej siły i najważniejsza inwestycja w życiu.

Poczucie całości

Poczucie separacji i wyobcowania jest największą przeszkodą w dobrym życiu. To poczucie musi stać w sprzeczności choćby z podstawową prawdą naukową, która głosi, że w przeciągu stosunkowo krótkiego okresu 100% atomów naszego ciała wymienia się z otoczeniem. Rezonujemy razem ze wszechświatem a nasz największy wróg może w tej chwili mieć w swoim ciele kilka naszych atomów. Stanowimy wspólnotę z całą naszą planetą, a papierek, który wyrzucimy na ulicy trafi do spalarni i być może część trujących substancji z niego pochodzących właśnie teraz wdychamy. Poczucie bycia częścią wielkiej całości pozwala nam być mniej samotnym, mniej wyizolowanym, bardziej empatycznym. Uśmiechem, słowem zainteresowania czy szacunku, wzbudzamy falę. Ta fala idzie dalej. Często wraca do nas. Powiedzenie – „co dajesz, wraca do ciebie”, które bywa trywializowane, wcale trywialne nie jest jeśli dobrze je przemyślimy. Jeżeli nie odczujemy, że mamy wpływ (który mamy bez względu na to, czy chcemy, czy nie), to nasz filar siły się zawali.

Wszystkie filary razem.

Bardzo często zdarza się, że inwestujemy siły i środki w budowę jednego z wymienionych filarów. Pozostałe odkładamy na później. To tak, jakby jeździć samochodem bez jednego koła, albo nie zbudować jednaj ściany nośnej budynku. Nawet jeśli te budowane filary będą najsilniejsze, to konstrukcja naszej siły w pewnym momencie się zawali. Budowanie, to jednak złe słowo w przypadku filarów naszej siły. Budowanie bowiem kojarzy się z nieustannym wysiłkiem a rozwój wcale wysiłkiem być nie musi. Nauka nowych umiejętności to dobra książka, to rozmowy, to ciekawe szkolenie, to ciekawość i zabawa życiem. Życie oczywiście nie jest pasmem samych radości i wszyscy o tym wiemy. Wróćmy jednak do pierwszego filaru. Czasem wystarczy rozejrzeć się wokół. Czy można cieszyć się drobiazgami? Można, tylko trzeba się tego nauczyć. To, że nie jesteśmy głodni (miliony ludzi w tej chwili są), że mamy ciepło w domu (miliony nie mają domów), że oglądamy pąki na drzewach (setki tysięcy niewidomych), że mamy wodę (milionom jej brak), to powody do satysfakcji a może nawet radości. Zwykle mamy już w tej chwili bardzo duży filar, tylko trzeba nauczyć się widzieć.

Trzymamy za Was kciuki!

10,541 total views, 5 views today

(Visited 654 times, 1 visits today)